W dniach 30-31 maja 2026 roku odbył się Rajd Pieszy “Trochę mniej dorośli”, organizowany przez Miejski Ośrodek Animacji Kultury w Wasilkowie, powstały z inicjatywy grupy młodzieżowej “Robimy to”.
Rajd rozpoczął się o godzinie 10:30, kiedy to pierwszy patrol ruszył w podróż z mapą, kompasem i tajemniczym listem w ręku.
List był wiadomością od Piotrusia Pana, który opowiadał, że został porwany przez Kapitana Haka. W związku z tym świat magii, bajek i dziecięcej wyobraźni zaczął stopniowo zanikać. Aby nie dopuścić do nieodwracalnych skutków, uczestnicy musieli pomóc Piotrusiowi odzyskać wolność. Droga do celu nie była jednak łatwa – zanim mogli dotrzeć do Nibylandii, czekała ich podróż przez bajkowe krainy.
Pierwszą krainą czekającą na uczestników był Kopciuszek, któremu musieli pomóc oddzielić ryż od grochu oraz znaleźć magiczny kamień.
Następnie, posługując się mapą oraz przecinkami leśnymi, patrole docierały do punktu Królewny Śnieżki, gdzie czekały na nich wiszące jabłka oraz zagadki.
Dotarcie do kolejnego punktu nie było proste, gdyż aby dostać się do Meridy, należało najpierw pokonać rzekę. Nie wszyscy wrócili z tego zadania o suchej nodze, lecz na punkcie atmosfera szybko się rozgrzała podczas walki z niedźwiedziami oraz wyszywaniu specjalnego gobelinu, który też miał swoje zastosowanie na kolejnym, czwartym i już ostatnim tego dnia punkcie. Była nim Dziewczyna z Zapałkami, która by się ogrzać chciała rozpalić ognisko. Nie umiała jednak ułożyć żadnego stosu ogniskowego, przez co potrzebowała w tym pomocy. Odbywało się to jednak w lesie, gdzie ognisk – jak powszechnie wiadomo – rozpalać nie wolno. Ostatecznie więc postanowiono zszyć wszystkie gobeliny, by dziewczynka miała się czym ogrzać.
Po dotarciu patroli na bazę, która znajdowała się przy Świetlicy MOAK w Rybnikach, czekało ognisko, kiełbaski, animacje dla dzieci, zabawy ogniskowe, śpiewy przy gitarze oraz oczywiście – rozstawianie namiotów.
Wszyscy uczestnicy finalnie dotarli na bazę i o pełnych brzuchach położyli się spać.
Następny dzień rozpoczął się śniadaniem, oraz sprzątaniem obozowiska.
Po tym odbył się apel, krótka rozgrzewka, a chwilę później patrole zaczęły wyruszać na trasę.
Tego dnia zmagania również odbywały się na czterech punktach.
Pierwszym z nich był Reksio, gdzie uczestnicy musieli pokonać tor przeszkód, by odzyskać miskę z wodą spragnionego pieska. Następnie z linorytu wycinali pieczęć swojego patrolu.
Kolejnym z punktów byli Sąsiedzi, którym straszna wichura roztrzaskała dom. Poprosili więc uczestników o pomoc w odbudowaniu go z kolorowych słomek, co swoją drogą też proste nie było, gdyż czekały ich rozmaite utrudnienia
Dotarcie do następnego punktu również łatwym zadaniem nie było, gdyż prowadziła do niego pewna magiczna przecinka.. Po dotarciu na miejsce okazało się, że przyjaciel Kubusia Puchatka – Kłapouchy, jest bardzo smutny, by go rozweselić uczestnicy wcielali się w pisarzy i wymyślali wesołą rymowankę. Dzięki temu wszyscy razem mogli później zagrać w chowanego, w formule ciepło-zimno.
Ostatnim z punktów był Czerwony Kapturek, który musiał zmierzyć się ze strasznym wilkiem, ale nasi dzielni uczestnicy na szczęście mu w tym pomogli.
Na koniec wszyscy spotkaliśmy się w Świetlicy MOAK w Jurowcach, gdzie odbyło się oficjalne zakończenie, podczas, którego dowiedzieliśmy się, że udało się uratować Piotrusia Pana. Dzięki temu na ziemię powróciła radość, wyobraźnia i beztroska, o której nawet w dorosłym życiu nigdy nie powinniśmy zapominać.
Podczas rozdania nagród zwycięskim patrolem okazał się być patrol Jot dwa em, któremu serdecznie gratulujemy!
Jedną z nagród za pierwsze miejsce był voucher na personalizowane koszulki dla całego patrolu ufundowany przez Piotra Walburga, dziękujemy!
Serdecznie Gratulujemy wszystkim, gdyż jak wiadomo niezależnie od zajętego miejsca każdy jest wygranym!
Ogromne podziękowania składamy również organizatorom, którzy już od stycznia planowali ten Rajd wymyślając punkty, zadania, trasę oraz organizując promocję.
